sobota, 30 kwietnia 2016

Trochę zastój

W tematach busowych za dużo się nie dzieje ze względu na pogodę, ale planów jest sporo. W najbliższym czasie trzeba wsadzić nowe turbo i trochę podpicować autko, gdyż będzie wiozło nas do ślubu :)

Za to z okazji urodzin do kolekcji dołączyły dwa busiki. Jeden z nich dodatkowo spełnia funkcję głośnika bluetooth :)




piątek, 8 kwietnia 2016

Pomalutku

Małymi kroczkami przemy naprzód. Wczoraj wymieniony został komin dostarczający powietrze do puszki filtra i od razu małej odnowie uległ wlot powietrza, który był w opłakanym stanie wizualnym. Dzisiaj ze względu na marna pogodę odnawiam tylko kratki wlotu powietrza



wtorek, 8 marca 2016

KKK Power

Co powiecie na fabrycznie nową, oryginalną turbosprężarkę KKK K14?


środa, 2 marca 2016

A co mi tam regenerowane

Udało mi się zamówić fabrycznie nowe turbo KKK - dokładnie takie samo, jak to fabrycznie montowane w naszych busach. Teraz czekamy na przesyłkę i trochę cieplejszą pogodę na montaż :)

poniedziałek, 15 lutego 2016

Między ciszą a ciszą

Trochę czasu tu nie wchodziłem, ale w tematach wypadowo-busowych nic ostatnio się nie działo. Za to pojawił się nowy busik w kolekcji:

poniedziałek, 11 stycznia 2016

W górę

Zima zawitała w górach racząc nas wspaniałymi widokami. Super mieć trochę czasu na wędrowanie :)


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Rzecz niesłychana!

W mijający weekend zarówno czas, jak i pogoda pozwoliły na pierwsze w tym roku wyjście w góry i nawet udało się cyknąć kilka fotek:



poniedziałek, 7 grudnia 2015

Nowy nabytek

Kolekcja busów powiększyła się o kolejny egzemplarz. Ten ręcznie wykonany busik trafił do mnie aż z Monako, jako prezent od rodziców (dzięki!)

wtorek, 6 października 2015

Dzień jakich mało

Dziś nie dość, że udało się pogrzebać coś przy aucie, to jeszcze trafiła się możliwość wyjścia na krótki spacer. Nasze jesienne widoczki robią niezłe wrażenie i aż nie chce się wychodzić z lasu.

Do przodu!

W końcu pod busem zrobiło się trochę pusto. Zdemontowany wydech, dolot i turbo. Przewody układu dolotowego i kolektor już wyczyszczone z oleju, a turbosprężarka czeka na kuriera i pojedzie do regeneracji. Na czas ponownego montażu przewiduję również dodanie separatora oleju własnej roboty między odmą a dolotem  i może gdzieś upchnę IC.


niedziela, 4 października 2015

Zima powoli się zbliża...

...a pracy przy aucie jeszcze trochę jest. Dziś przygotowałem samochód do demontażu całego układu dolotowego i wydechowego celem kilku wymian i modyfikacji. Zobaczymy, jak czasowo i pogodowo uda się wyrobić z pracami

niedziela, 13 września 2015

czwartek, 10 września 2015

Garbojama

Trochę czasu od Garbojamy już minęło, ale nie było kiedy wrzucić fotek. Dziś w końcu udało się zrobić krótka relację. Zainteresowanych zapraszam na podstronę Garbojama 2015


wtorek, 8 września 2015

Czechy

Minęły już dwa tygodnie od naszego powrotu z Czech, ale nie było czasu zająć się tym tematem. Jak znajdę chwilę, to wrzucę kilka fotek i opis (jak zawsze nie obyło się bez przygód)

czwartek, 13 sierpnia 2015

Przygotowania do wyjazdu

W przyszłym tygodniu planujemy wypad do Czech, więc trzeba trochę podszykować autko. Na początek wrócił bagażnik rowerowy, ale tym razem z nowiutkimi aluminiowymi listwami, zamiast dawnych stalowych sypiących rdzą przy każdym zamknięciu klapy

wtorek, 11 sierpnia 2015

Kolejne cuda w busie

Deszcz się nie zapowiada, więc korzystam i robię kilka rzeczy przy aucie. Zamontowałem nowe lustra, boost pin i zdjąłem wanienkę dachu, aby zobaczyć co się dzieje pod spodem. Okazało się, że pod wanienką jest piękny i jeszcze oryginalny lakier, a rdza pojawiła się jedynie powierzchownie w jednym miejscu.





sobota, 8 sierpnia 2015

Nowy alternator

Dopiero co wymieniliśmy silnik, ale zapadła decyzja o mocniejszym alternatorze. Jak postanowiono - tak zrobiono i teraz pod tylną klapą siedzi alternator 120A.


środa, 5 sierpnia 2015

Czocha

Te wakacje obfitują w wypady, tym razem udało nam się wyskoczyć na weekend nad jezioro Leśniańskie. Niby tylko 3 dni odpoczynku, a wydawało się trwać długo jak wyjazd wakacyjny :) Zaliczone kajaki, rowery wodne, kąpanie i opalanie. W dzień powrotu udało się jeszcze zaliczyć zwiedzanie zamku Czocha.

Jak dojechaliśmy na miejsce, okazało się, że jest jeszcze inny busik. Właścicieli pozdrawiamy!

Zapora wodna i elektrownia rzut beretem od kampingu

Jedna jedyna żaglówka

Ten słynny "blue moon". Kolor trochę oszukany balansem bieli, bo zamiast blue, był yellow

Wieczorny spacer nad wodą

A tu busik widziany z plażowego kocyka

Szajba

Wieczorem odwiedziła nas jeszcze czarna doka i zrobił się prawie zlot T3

Widoczki w drodze po zakupy

I w końcu ja mam jakieś zdjęcie

Wzdłuż drogi rosną jabłonie i grusze, a na środku drogi siedzi jakaś żaba

Sielskie widoczki

Do sklepu mieliśmy niecałe 4 km :)

Natura też korzystała z pogody, szkoda tylko, że najwięcej było os

Niebo po zachodzie słońca

czwartek, 23 lipca 2015

Mały wypadzik

Jakoś nie ma czasu zrobić relacji z Garbojamy, ale w międzyczasie udało nam się wyskoczyć na obiadek nad wodą. Kolejny raz stwierdzam, że nie ma to jak woda, natura i dobre towarzystwo (tym razem tylko moja Mysza, ale mi wystarczy w zupełności)




poniedziałek, 13 lipca 2015

Przygoda, przygoda...

Zlot nam się udał, ale w drodze powrotnej mieliśmy małą awarię i busik znowu wylądował na lawecie. Całe szczęście okazało się, że to nic poważnego i dziś udało się wrócić  szczęśliwie do domu.

Zdjęcie już po zjeździe busem z lawety przed dom Marka Garażmena, czyli naszego wybawiciela, którego gorąco pozdrawiamy!