Dzień dziś był pracowity i prawie wszystko jest gotowe na zlot. Najważniejsze, że busik trochę podpicowany :)
czwartek, 30 kwietnia 2015
piątek, 24 kwietnia 2015
Gdzie to zleciało?
I dziś nagle mamy 24 kwietnia, czyli pozostał już tylko tydzień do wyjazdu na zlot i do przekładki silnika. Trzeba się sprężyć i szykować busa do drogi!
wtorek, 31 marca 2015
środa, 18 marca 2015
Walczymy, walczymy!
Dziś kolejny owocny dzień. Dalej walczę z samochodem narzeczonej. Farba na zaprawkach musi doschnąć, więc wziąłem się za kolejną rzecz - polerowanie reflektorów. Muszę przyznać, że efekt pozytywnie mnie zaskoczył, ale pracy było sporo.
wtorek, 17 marca 2015
Kolejny pracowity dzień
Dziś znów udało się popracować przy busie. Po raz kolejny wymontowałem webasto celem regeneracji. W planach jest włożenie urządzenia do nowej obudowy (stara się prawie rozsypuje), wymiana dmuchawy na cichszą i zastosowanie elementów montażowych ze stali nierdzewnej. Poza demontażem webasta, zamontowałem do busa nowy chlapacz. Resztę dnia poświęciłem autko narzeczonej, ponieważ też wymaga kliku zabiegów konserwacyjnych.
poniedziałek, 16 marca 2015
Busowy rok
W tym roku wciąż zdarzają się pozytywne busowe przypadki. Po ponad 4 latach poszukiwań udało mi się trafić kompletny wlew wody (obecny to już połatana, zdekompletowana kombinacja). Teraz wystarczy trochę nad nim popracować i będzie jak nowy! :)
sobota, 14 marca 2015
Śnieg :/
Zima do nas wróciła i aż nie chce się wychodzić do garażu, nie mówiąc już o pracach przy aucie. Za to w domu też można podłubać... na przykład przy zapasowym silniczku od dmuchawy webasta
piątek, 6 marca 2015
czwartek, 5 marca 2015
środa, 25 lutego 2015
Zapowiada się ciekawie
Rok zaczął się stosunkowo niedawno a już pojawiają się bardzo ciekawe plany związane zarówno z busem jak i z wypadami. Zobaczymy czy wszystko uda się zrealizować
wtorek, 20 stycznia 2015
Zdjęcia?!
Niemożliwe jednak stało się możliwe i udało się wygospodarować trochę czasu na pójście do lasu... na zdjęcia. Może obyło się bez szaleństw, ale dwie fotki nawet się udały (mimo podłej pory roku).
sobota, 10 stycznia 2015
Korzystamy z pogody!
Dziś stała się rzecz niewiarygodna, a mianowicie dopisała zarówno pogoda jak i wolny czas. Udało zlokalizować się niewielką nieszczelność w układzie paliwowym (która jednak napsuła trochę krwi) i wymienić regulator napięcia w alternatorze. Ponieważ czasu miałem dziś naprawdę sporo, postanowiłem przełożyć wtryski ze starej głowicy, które przejechały ledwo 500km, więc teoretycznie są prawie nowe, jednak przez 1,5 roku leżały nieużywane. Jak się okazało wtryski niestety ale nie dają się już do użytku i po ich przełożeniu zaczęły niemiłosiernie stukać (brzmiało jakby silnik miał się rozlecieć). W ten oto sposób dotychczasowe wtryski wróciły na swoje miejsce. Końcówek już raczej nie będę wymieniał, bo w tym roku planuję przekładkę silnika na mocniejszy (zobaczymy co z tego wyjdzie).
wtorek, 2 grudnia 2014
czwartek, 6 listopada 2014
Wypad do Czech
Korzystając z nietypowej (czyli ładnej) jesiennej pogody, wyskoczyliśmy sobie busem na wycieczkę do Czech. Zaskoczyło nas jak piękne widoki mamy raptem godzinę drogi od domu (godzinę busem, osobówką pewnie z 40 minut) ;)
niedziela, 12 października 2014
Grzebanko
Wczoraj znalazło się trochę czasu na pogrzebanie przy aucie. Od czasu wymiany amortyzatorów słychać było stukanie podczas jazdy, jednak nie byłem w stanie zlokalizować jego źródła. Dopiero po ostukaniu wszystkiego gumowym młotkiem okazało się, że jest luz na śrubie dolnego mocowania. Po dokręceniu wszystko się uspokoiło.
Drugą rzeczą za którą się zabrałem i co miało zając jedynie kilkanaście minut, było wyregulowanie mechanizmu zmiany biegów. Okazało się, że szyna prowadząca wewnątrz osłony przedniej części drążka wybieraka biegów lekko się wygięła i wystarczy ja naprostować oraz, że pojawił się luz na połączeniu dźwigni zmiany biegów z drążkiem wybieraka. Prowadnicę odgiąłem w odpowiedni sposób i chciałem pozbyć się luzu dokręcając nakrętki mocujące sworzeń dźwigni i drążka... Gwintowana końcówka sworznia jednak się ukręciła (mimo niewielkiego przyłożonego momentu obrotowego, bo materiał niestety był już osłabiony). Przysporzyło mi to trochę problemów i w rezultacie musiałem odrobinę przerobić mocowanie aby móc użyć śruby zamiast oryginalnego sworznia. Mimo braków w sprzęcie (który krąży pomiędzy moim garażem a garażem taty) udało się wszystko zrobić, choć w czasie przynajmniej trzykrotnie dłuższym niż gdybym miał odpowiednie narzędzia na miejscu. Za to teraz biegi chodzą bardzo precyzyjnie i z delikatnym oporem, którego kiedyś brakowało.
Przy okazji okazało się, że wymiany wymaga regulator napięcia alternatora, ale sprawną sztukę mam na zapasie, więc wymienię w wolnej chwili.
Drugą rzeczą za którą się zabrałem i co miało zając jedynie kilkanaście minut, było wyregulowanie mechanizmu zmiany biegów. Okazało się, że szyna prowadząca wewnątrz osłony przedniej części drążka wybieraka biegów lekko się wygięła i wystarczy ja naprostować oraz, że pojawił się luz na połączeniu dźwigni zmiany biegów z drążkiem wybieraka. Prowadnicę odgiąłem w odpowiedni sposób i chciałem pozbyć się luzu dokręcając nakrętki mocujące sworzeń dźwigni i drążka... Gwintowana końcówka sworznia jednak się ukręciła (mimo niewielkiego przyłożonego momentu obrotowego, bo materiał niestety był już osłabiony). Przysporzyło mi to trochę problemów i w rezultacie musiałem odrobinę przerobić mocowanie aby móc użyć śruby zamiast oryginalnego sworznia. Mimo braków w sprzęcie (który krąży pomiędzy moim garażem a garażem taty) udało się wszystko zrobić, choć w czasie przynajmniej trzykrotnie dłuższym niż gdybym miał odpowiednie narzędzia na miejscu. Za to teraz biegi chodzą bardzo precyzyjnie i z delikatnym oporem, którego kiedyś brakowało.
Przy okazji okazało się, że wymiany wymaga regulator napięcia alternatora, ale sprawną sztukę mam na zapasie, więc wymienię w wolnej chwili.
środa, 8 października 2014
D2L lata mijają a bawimy się dalej
Ponieważ udało mi się dostać obudowę webasta w stanie o wiele lepszym od obecnie posiadanej, zabrałem się za jej renowację celem dalszego montażu. Dolną część dostałem wypiaskowaną i do pomalowania, natomiast górna nie wymagała piaskowania, musi być jedynie trochę zeszlifowana i odnowiona.
Dzisiaj odbył się pierwszy etap, czyli malowanie wypiaskowanej części podkładem okrętowym. Niestety, ponieważ nie miałem za dużo czasu, udało mi się jedynie pomalować część wewnętrzną i boczne ścianki z zewnątrz.
Dzisiaj odbył się pierwszy etap, czyli malowanie wypiaskowanej części podkładem okrętowym. Niestety, ponieważ nie miałem za dużo czasu, udało mi się jedynie pomalować część wewnętrzną i boczne ścianki z zewnątrz.
niedziela, 5 października 2014
Foty fotki zdjęcia
Od dziś w zakładce "zdjęcia" dostępne są różne zdjęcia mojego autorstwa. Zapraszam do oglądania
środa, 1 października 2014
Miesiąc zleciał
Od ostatniego wpisu zleciał już miesiąc, a w kwestii busowej nic ciekawego się nie wydarzyło. Ze zlotu musieliśmy niestety zrezygnować, może uda się pojechać w przyszłym roku na majówkę. Ponieważ nastały dni jesienne, prace przy busie będą raczej ograniczone, ale jest szansa jeszcze kilka rzeczy w tym roku zdziałać.
sobota, 30 sierpnia 2014
Czas na przygotowania
Zostały już tylko trzy tygodnie do zlotu, więc warto wziąć się chociaż trochę za busika. W planach przedzlotowych dokończenie malowania felg, które niestety nie udało się przed wyjazdem wakacyjnym, wymiana obudowy webasta (nowa obudowa już czeka na malowanko i montaż) oraz lekka regulacja biegów. Co uda się zrealizować - zobaczymy.
niedziela, 3 sierpnia 2014
Nareszcie w domu!
Po blisko trzech tygodniach w końcu wróciliśmy do domu. Wakacje zapełniły sporo wrażeń a busik spisał się na medal. Kolejny wyjazd: zlot Wdzydze na Kaszubach we wrześniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















