Z webastem nie jest tak źle jak myślałem. Rzeczywiście zaciągnęło trochę syfu i wody, ale wszystko zatrzymało się w turbince i już jest elegancko wyczyszczone. Teoretycznie wszystko powinno działać, ale jak będzie to się jeszcze okaże. Podłoga w moim pokoju tymczasowo wygląda tak:
środa, 30 października 2013
Troszkę porobione
Dziś dzień wykorzystany na tyle na ile dało radę, dopóki deszcz nie pokrzyżował planów. Wymieniłem płyn chłodniczy (nie było to tak szybkie i proste jak się wydawało) i dokręciłem głowicę. Zdemontowałem też webasto i zaraz będę patrzył co drzemie w jego wnętrznościach. Nie jestem jednak zbyt optymistycznie nastawiony, ponieważ w jednym z przewodów powietrznych była dość spora dziura i boję się, że do środka dostała się woda.
poniedziałek, 28 października 2013
Obroniony!
Tytuł magistra już zdobyty, a co za tym idzie pojawi się trochę czasu na busowe sprawy i może jakieś wypady. Na środę planuję kilka pierdół, zobaczymy jak będzie pogodą. W planach: wymiana płynu chłodniczego, wymiana amortyzatorów przednich, wymiana szczęk hamulcowych i demontaż webasta (gdzieś się pojawiło zwarcie). Przed zimą chciałem jeszcze założyć nowe drzwi suwane, ale na to raczej nie ma już szans.
sobota, 14 września 2013
Zastój zastój.
Od wyjazdu wakacyjnego w busie nie dzieje się praktycznie nic ciekawego. Znowu brak czasu daje się we znaki. Na założenie czekają nowe przednie amortyzatory i szczęki hamulcowe. W sumie jedną rzecz ostatnio zrobiłem... wymieniłem lusterko, bo ukręciłem gwint mocujący w starym. Całe szczęście w Karpaczu stoją akurat dwa wrastające w ziemię busiki, a tata zna właściciela, więc na szybko udało się załatwić inne. Tylko wyszedł mały downgrade, bo moje lusterko było sferyczne, a to "nowe" ma płaskie szkło. Pół biedy, że to lustro po stronie kierowcy, więc dobra widoczność nie jest tak bardzo potrzebna. Szykuje się też małe ulepszenie przy drążku wybieraka biegów, trzeba tylko poczekać aż przyjadą nowe części i wygospodaruje się trochę czasu (no i pogoda musi dopisać, bo wszelkie naprawy odbywają się pod chmurką).
sobota, 3 sierpnia 2013
Wróciliśmy!
Wczoraj udało nam się w końcu dotrzeć do domu. Żadne półśrodki nie dały rezultatu i trzeba było wymienić głowicę na nową. Z pomocą mechaników ogarnęliśmy się w półtora dnia (robota wykonana naprawdę porządnie!). Pobyt na warsztacie okazał się być największą przygodą tegorocznego wyjazdu, a ludzie których w tym czasie poznaliśmy są naprawdę wspaniali. Zrobili wszystko aby nam pomóc, wykonali dziesiątki telefonów aby załatwić części, jeździli z nami gdzie trzeba i pomagali we wszystkich innych kwestiach związanych z naszym pobytem. Wielki szacunek, podziękowania i pozdrowienia dla Agnieszki, Artura, Mariusza i wszystkich innych, którzy przewinęli się przez warsztat udzielając nam pomocy lub nawet zagadując ;)
wtorek, 30 lipca 2013
Przygody być muszą
Dziś dzionek zaczęliśmy od lawetowania, a właściwie od czekania ponad 2 godziny na lawetą. Po przyjeździe lawety dowiedzieliśmy się, że mamy do rozdysponowania 200 euro na holowanie, czyli do ok 100km. Wybór padł na Szczecin jako większe miasto i większą szansę znalezienia konkretnego warsztatu. Trafiliśmy na warsztat, gdzie mechanicy mimo nietypowej awarii (takiej której raczej się nie naprawia), podjęli wszelkie wysiłki aby nam pomóc. Dostaliśmy kawkę, możliwość skorzystania z toalety i prysznica i wszyscy byli przemili. Naprawa gwintu w głowicy możliwa nie była, a nowej głowicy nie ma nawet czasu załatwić, więc wtrysk został wklejony tak jak miało to miejsce przed wyjazdem na wakacje. Mechanicy się nakombinowali i konsultowali ze znajomymi próbując wymyślić jeszcze inne rozwiązania, ale jedyne z nich, które nie zostało wyeliminowane zostawiamy na jutro jako plan awaryjny. Także dzisiejszy nocleg spędzamy pod warsztatem i rano okaże się, czy wtrysk trzyma na tyle, żeby jechać w dalszą trasę. Za usługę i uprzejmość nie zaplaciliśmy nic, co też nas trochę podbudowało i przywróciło wiarę w ludzi. Na mechaników jednak czeka już ośmiopak w ramach podziękowania.
środa, 24 lipca 2013
Urlop daje radę
Uziemieni czy nie, korzystamy z urlopu jak się da. Pogoda dopisuje, więc łapiemy słoneczko. W ciągu ostatnich dwóch dni odbywał się też festiwal Indii, bardzo fajne wydarzenie, więc jesteśmy naładowani pozytywną energią :-)
poniedziałek, 22 lipca 2013
Uziemieni!
Dziś mieliśmy przenieść się do Ustronia Morskiego, ale awaria busa pokrzyżowała nam szyki. Kolejny tydzień spędzimy w Pobierowie, a do domu powrót na lawecie :(
niedziela, 21 lipca 2013
Jutro dalej
Jutro przenosimy się z Pobierowa w inne miejsce (gdzie jeszcze nie wiemy), więc dziś przyszedł czas na zrobienie prania. Rezultaty widać na zdjęciu heh
wtorek, 16 lipca 2013
poniedziałek, 15 lipca 2013
Pobierowo
Wyruszyliśmy dziś w dalszą trasę i dotarliśmy do Pobierowa. W te wakacje planujemy robić totalną labę, więc postuj tutaj potrwa tydzień i dopiero potem przeniesiemy się gdzieś indziej.
niedziela, 14 lipca 2013
Wakacje w toku
Przed chwilą zajechaliśmy na nocleg nad jeziorem Głębokie :-) tutaj spędzamy jedną noc a jutro wyruszamy dalej nad morze :-D
sobota, 13 lipca 2013
Wakacje!
W końcu nadszedł ten czas... Jutro jedziemy na wakacje! W tym roku planujemy nasze polskie morze, zaczynając od Pobierowa a potem się zobaczy :)
sobota, 6 lipca 2013
Zderzak cód, bagażnik miód
Trochę pracy i efekty całkiem fajne. Tylny zderzaczek pomalowany ładnym czarnym półmatem, a bagażnik rowerowy z czarnego matu (zmatowionego przez czas, a nie w oryginale) zrobił się srebrny i błyszczący. Jutro przerwa we wszelkich pracach (trzeba odpocząć) a w poniedziałek busik trafi prawdopodobnie na warsztat w celu zrobienia paru rzeczy niemożliwych do naprawy w warunkach domowych. Na następną niedzielę planujemy wyjazd nad morze, więc autko musi być tip-top.
wtorek, 2 lipca 2013
Czasu niedobory
Znowu troszkę mało czasu na roboty przy aucie, a już za dwa tygodnie wakacyjny wyjazd. Staram się teraz wykorzystać każdą wolną chwilę, aby posunąć prace do przodu choć troszkę. Wziąłem się za naprawianie wlewu czystej wody oraz odnowienie tylnego zderzaka i bagażnika na rowery.
piątek, 28 czerwca 2013
Robót brak, ale jaka jazda!
Dzisiaj troszkę się powoziłem busikiem i muszę przyznać, że biegi skubane chodzą jak w nowym aucie (co wydawało mi się niemożliwością do osiągnięcia jeszcze jakiś czas temu). Aż ciężko się przyzwyczaić ;)
czwartek, 27 czerwca 2013
Coś do przodu
Biegi wyregulowane, wszystkie wchodzą jak marzenie. Kilka dodatkowych pierdółek też zrobiłem m. in. wymieniłem jeden z gumowych przegubów przekładni kierowniczej, dzięki czemu pozbyłem się luzów :)
niedziela, 23 czerwca 2013
Dobre złego początki
Dzisiaj udało się trochę pogrzebać przy aucie. Konserwacja drążków zmiany biegów oraz wymiana tulejek niestety trochę pogorszyły możliwość zmiany biegów (teraz nie ma luzów na drążkach, a regulowane wszystko było jak miało luzy). W tej chwili zaczęło padać, więc reszta prac raczej w tygodniu.
wtorek, 4 czerwca 2013
Dziesiątki planów i brak czasu
Miesiąc za miesiącem mija a czasu jak nie było tak nie ma. Kiedy już trafia się jakiś luźniejszy dzień, to pogoda i tak nie pozwala zająć się samochodem :/
piątek, 26 kwietnia 2013
Mangelsy? Może, może...
Trafiła mi się okazja na niezły felunek do łobusiaka.... cena taka, że nie jestem pewien czy to nie ściema, zobaczymy jak kurier felgi przywiezie, wtedy się okaże co i jak
Subskrybuj:
Posty (Atom)


