piątek, 26 kwietnia 2013

Mangelsy? Może, może...

Trafiła mi się okazja na niezły felunek do łobusiaka.... cena taka, że nie jestem pewien czy to nie ściema, zobaczymy jak kurier felgi przywiezie, wtedy się okaże co i jak

wtorek, 23 kwietnia 2013

Przygotowania!

Pisanie pracy wciąż przeszkadza w robotach remontowych (busa oczywiście), ale zamówiłem kilka potrzebnych narzędzi, części i nowy lakier hehehe. Kolor na razie tajemnica, ujawniony zostanie dopiero po malowaniu.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Od czegoś trzeba zacząć

Dzień dziś był pogodny, wiosenne porządki idą pełną gębą, ale udało się znaleźć choć chwilę dla łobusiaka. Było pierwsze porządne mycie po zimie (chyba z pół godziny samego szorowania dachu) i porobiłem też sporo zaprawek. Rdza niestety wyskoczyła w różnych miejscach, ale nowe elementy blacharskie są już w drodze. Jest jeszcze szansa połatać trochę busika przed wyprawą do blacharza, a czas pokaże na jak długo taki zabieg starczy.

czwartek, 11 kwietnia 2013

Krok naprzód

Mija równo miesiąc jak przyszły klamki i stacyjka i przed chwilą wszystko zostało zamontowane w busie. Teraz skończy się sprawdzanie kluczy po kolei, który jest który :)

poniedziałek, 11 marca 2013

Klamki i stacyjka

Przed chwilą kurier przyniósł nowe klamki do busa wraz ze stacyjką. Teraz do otwierania i odpalania będzie jeden kluczyk :)

czwartek, 7 marca 2013

Warsztat

Busik miał mieć wymieniony wahacz i wrócić do domu, ale wyszło jeszcze kilka pierdół do zrobienia i najprawdopodobniej pokaże się dopiero po weekendzie :(

środa, 6 marca 2013

Słonecznie

Pogoda super, aż chciałoby się pogrzebać przy aucie... a jednak busik znów odwiedził warsztat i wymieniamy drugi wahacz. Możliwe, że jak wróci dzisiaj to dostanie nowy lakier na tylny zderzak :)

sobota, 2 marca 2013

I po sezonie

Sezon zimowy minął, słoneczko wyjrzało zza chmur a mi akurat trafił się wolny dzień. Łobus dostał nowe drzwi i jest szczęśliwy :) Lista prac planowanych na wiosnę robi się coraz dłuższa i najprawdopodobniej jej zrealizowanie zajmie kilka lat :P

niedziela, 3 lutego 2013

Drzwi

Nowe drzwi pasażera dziś dostały kolor busa. Jak tylko będzie pogoda, to założę je do autka

sobota, 26 stycznia 2013

Ferie

Ferie wysysają ze mnie resztki życia i ciężko zabrać się za dokończenie opisu wyjazdu do Chorwacji. Ponadto promotor zaczyna gonić z pisaniem pracy, co też zadania nie ułatwia.

wtorek, 22 stycznia 2013

środa, 16 stycznia 2013

Góry!

Udało się w końcu wyjść w góry! :) Wyjście było fajne, ale pogoda nie sprzyjała zbytnio robieniu fotek.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Zima zima :)

W końcu zawitała do nas prawdziwa zima. ŁoBus nie może się już doczekać jakiegoś zimowego wypadu, ja jednak korzystam z pogody i uczę się jazdy na snowboardzie ;) Któryś dzień jednak postaram się przeznaczyć na przejażdżkę po okolicy i cyknięcie jakiś fotek (najlepiej jak by przestało sypać). Ewentualnie może trafi się jakiś wypadzik w góry.

sobota, 12 stycznia 2013

Nowe drzwi

Dziś odebrałem nowe drzwi do busika :) Co prawda są białe, ale za to bez śladu rdzy. Jak tylko pogoda się poprawi, to drzwi wymienię, bo obecne niestety przeżarła rdza od środka. Malowanie niestety dopiero na wiosnę.

wtorek, 8 stycznia 2013

Relacja z Chorwacji

Na forum powoli piszę relację z zeszłorocznego wyjazdu do Chorwacji. Jak będzie gotowa, to całość wrzucę tutaj :)

niedziela, 30 grudnia 2012

Busik wrócił :)

Autko stoi gotowe pod domem, choć wymiana wahacza okazała się nie lada wyzwaniem. Całe szczęście, że nie brałem się za to sam, bo nie miałbym sprzętu, żeby cokolwiek sensownego zrobić.

Święta w tym roku może nie były aż tak busowe jak w zeszłym, ale jednak jakiś fajny akcencik się zakradł. Otóż na mojej ścianie wylądował spory plakat ze śliczną Sambą. Wzór ten sam co na zdjęciu jedynie kadr jest trochę inny (więcej jezdni na dole i mniej nieba na górze).



niedziela, 23 grudnia 2012

czwartek, 20 grudnia 2012

Wahacz na miejscu

Wahacz od kolegi Domela już przyszedł, został potraktowany podkładem antykorozyjnym i jutro jedzie na warsztat :)

wtorek, 18 grudnia 2012

Odjechał

Przyjechała dziś laweta i zabrała łobusa na przywarsztatowy placyk. Teraz czekamy na wahacz

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Jak nie urok...

Wychodząc dziś przed dom, oczom moim ukazał się widok niezwykły, a mianowicie tylne lewe koło łobusa stało pod dziwnym kątem. Bliższe oględziny wykazały, iż wahacz wziął i się pękł (z lekka przegniłe toto było). Całe szczęście szybki telefon do znajomego z forum, zaraz potem do znajomego na warsztacie i już nowy wahacz jest w drodze, a wymiana umówiona :) Żeby to były wakacje, to pewnie wymieniałbym sam, ale w tych warunkach pogodowych to podziękuję