Zajęło to trochę czasu, ale nowa turbinka pojawiła się dziś w busie. Na razie wszystko wygląda ok, ale dopiero jutro będziemy konkretnie testować. Przy okazji montażu turbo wykonałem jeszcze kilka innych drobnych prac, a od jutra zaczyna się kosmetyka busa.
środa, 18 maja 2016
sobota, 30 kwietnia 2016
Trochę zastój
W tematach busowych za dużo się nie dzieje ze względu na pogodę, ale planów jest sporo. W najbliższym czasie trzeba wsadzić nowe turbo i trochę podpicować autko, gdyż będzie wiozło nas do ślubu :)
Za to z okazji urodzin do kolekcji dołączyły dwa busiki. Jeden z nich dodatkowo spełnia funkcję głośnika bluetooth :)
Za to z okazji urodzin do kolekcji dołączyły dwa busiki. Jeden z nich dodatkowo spełnia funkcję głośnika bluetooth :)
piątek, 8 kwietnia 2016
Pomalutku
Małymi kroczkami przemy naprzód. Wczoraj wymieniony został komin dostarczający powietrze do puszki filtra i od razu małej odnowie uległ wlot powietrza, który był w opłakanym stanie wizualnym. Dzisiaj ze względu na marna pogodę odnawiam tylko kratki wlotu powietrza
wtorek, 8 marca 2016
środa, 2 marca 2016
A co mi tam regenerowane
Udało mi się zamówić fabrycznie nowe turbo KKK - dokładnie takie samo, jak to fabrycznie montowane w naszych busach. Teraz czekamy na przesyłkę i trochę cieplejszą pogodę na montaż :)
poniedziałek, 15 lutego 2016
Między ciszą a ciszą
Trochę czasu tu nie wchodziłem, ale w tematach wypadowo-busowych nic ostatnio się nie działo. Za to pojawił się nowy busik w kolekcji:
poniedziałek, 11 stycznia 2016
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Rzecz niesłychana!
W mijający weekend zarówno czas, jak i pogoda pozwoliły na pierwsze w tym roku wyjście w góry i nawet udało się cyknąć kilka fotek:
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Nowy nabytek
Kolekcja busów powiększyła się o kolejny egzemplarz. Ten ręcznie wykonany busik trafił do mnie aż z Monako, jako prezent od rodziców (dzięki!)
wtorek, 6 października 2015
Dzień jakich mało
Dziś nie dość, że udało się pogrzebać coś przy aucie, to jeszcze trafiła się możliwość wyjścia na krótki spacer. Nasze jesienne widoczki robią niezłe wrażenie i aż nie chce się wychodzić z lasu.
Do przodu!
W końcu pod busem zrobiło się trochę pusto. Zdemontowany wydech, dolot i turbo. Przewody układu dolotowego i kolektor już wyczyszczone z oleju, a turbosprężarka czeka na kuriera i pojedzie do regeneracji. Na czas ponownego montażu przewiduję również dodanie separatora oleju własnej roboty między odmą a dolotem i może gdzieś upchnę IC.
niedziela, 4 października 2015
Zima powoli się zbliża...
...a pracy przy aucie jeszcze trochę jest. Dziś przygotowałem samochód do demontażu całego układu dolotowego i wydechowego celem kilku wymian i modyfikacji. Zobaczymy, jak czasowo i pogodowo uda się wyrobić z pracami
niedziela, 13 września 2015
czwartek, 10 września 2015
Garbojama
Trochę czasu od Garbojamy już minęło, ale nie było kiedy wrzucić fotek. Dziś w końcu udało się zrobić krótka relację. Zainteresowanych zapraszam na podstronę Garbojama 2015
wtorek, 8 września 2015
Czechy
Minęły już dwa tygodnie od naszego powrotu z Czech, ale nie było czasu zająć się tym tematem. Jak znajdę chwilę, to wrzucę kilka fotek i opis (jak zawsze nie obyło się bez przygód)
czwartek, 13 sierpnia 2015
Przygotowania do wyjazdu
W przyszłym tygodniu planujemy wypad do Czech, więc trzeba trochę podszykować autko. Na początek wrócił bagażnik rowerowy, ale tym razem z nowiutkimi aluminiowymi listwami, zamiast dawnych stalowych sypiących rdzą przy każdym zamknięciu klapy
wtorek, 11 sierpnia 2015
Kolejne cuda w busie
Deszcz się nie zapowiada, więc korzystam i robię kilka rzeczy przy aucie. Zamontowałem nowe lustra, boost pin i zdjąłem wanienkę dachu, aby zobaczyć co się dzieje pod spodem. Okazało się, że pod wanienką jest piękny i jeszcze oryginalny lakier, a rdza pojawiła się jedynie powierzchownie w jednym miejscu.
sobota, 8 sierpnia 2015
Nowy alternator
Dopiero co wymieniliśmy silnik, ale zapadła decyzja o mocniejszym alternatorze. Jak postanowiono - tak zrobiono i teraz pod tylną klapą siedzi alternator 120A.
środa, 5 sierpnia 2015
Czocha
Te wakacje obfitują w wypady, tym razem udało nam się wyskoczyć na weekend nad jezioro Leśniańskie. Niby tylko 3 dni odpoczynku, a wydawało się trwać długo jak wyjazd wakacyjny :) Zaliczone kajaki, rowery wodne, kąpanie i opalanie. W dzień powrotu udało się jeszcze zaliczyć zwiedzanie zamku Czocha.
Zapora wodna i elektrownia rzut beretem od kampingu
Jedna jedyna żaglówka
Ten słynny "blue moon". Kolor trochę oszukany balansem bieli, bo zamiast blue, był yellow
Wieczorny spacer nad wodą
A tu busik widziany z plażowego kocyka
Szajba
Widoczki w drodze po zakupy
I w końcu ja mam jakieś zdjęcie
Wzdłuż drogi rosną jabłonie i grusze, a na środku drogi siedzi jakaś żaba
Sielskie widoczki
Do sklepu mieliśmy niecałe 4 km :)
Natura też korzystała z pogody, szkoda tylko, że najwięcej było os
Niebo po zachodzie słońca
czwartek, 23 lipca 2015
Mały wypadzik
Jakoś nie ma czasu zrobić relacji z Garbojamy, ale w międzyczasie udało nam się wyskoczyć na obiadek nad wodą. Kolejny raz stwierdzam, że nie ma to jak woda, natura i dobre towarzystwo (tym razem tylko moja Mysza, ale mi wystarczy w zupełności)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























