Deszcz się nie zapowiada, więc korzystam i robię kilka rzeczy przy aucie. Zamontowałem nowe lustra, boost pin i zdjąłem wanienkę dachu, aby zobaczyć co się dzieje pod spodem. Okazało się, że pod wanienką jest piękny i jeszcze oryginalny lakier, a rdza pojawiła się jedynie powierzchownie w jednym miejscu.
wtorek, 11 sierpnia 2015
sobota, 8 sierpnia 2015
Nowy alternator
Dopiero co wymieniliśmy silnik, ale zapadła decyzja o mocniejszym alternatorze. Jak postanowiono - tak zrobiono i teraz pod tylną klapą siedzi alternator 120A.
środa, 5 sierpnia 2015
Czocha
Te wakacje obfitują w wypady, tym razem udało nam się wyskoczyć na weekend nad jezioro Leśniańskie. Niby tylko 3 dni odpoczynku, a wydawało się trwać długo jak wyjazd wakacyjny :) Zaliczone kajaki, rowery wodne, kąpanie i opalanie. W dzień powrotu udało się jeszcze zaliczyć zwiedzanie zamku Czocha.
Zapora wodna i elektrownia rzut beretem od kampingu
Jedna jedyna żaglówka
Ten słynny "blue moon". Kolor trochę oszukany balansem bieli, bo zamiast blue, był yellow
Wieczorny spacer nad wodą
A tu busik widziany z plażowego kocyka
Szajba
Widoczki w drodze po zakupy
I w końcu ja mam jakieś zdjęcie
Wzdłuż drogi rosną jabłonie i grusze, a na środku drogi siedzi jakaś żaba
Sielskie widoczki
Do sklepu mieliśmy niecałe 4 km :)
Natura też korzystała z pogody, szkoda tylko, że najwięcej było os
Niebo po zachodzie słońca
czwartek, 23 lipca 2015
Mały wypadzik
Jakoś nie ma czasu zrobić relacji z Garbojamy, ale w międzyczasie udało nam się wyskoczyć na obiadek nad wodą. Kolejny raz stwierdzam, że nie ma to jak woda, natura i dobre towarzystwo (tym razem tylko moja Mysza, ale mi wystarczy w zupełności)
poniedziałek, 13 lipca 2015
Przygoda, przygoda...
Zlot nam się udał, ale w drodze powrotnej mieliśmy małą awarię i busik znowu wylądował na lawecie. Całe szczęście okazało się, że to nic poważnego i dziś udało się wrócić szczęśliwie do domu.
Zdjęcie już po zjeździe busem z lawety przed dom Marka Garażmena, czyli naszego wybawiciela, którego gorąco pozdrawiamy!
Zdjęcie już po zjeździe busem z lawety przed dom Marka Garażmena, czyli naszego wybawiciela, którego gorąco pozdrawiamy!
czwartek, 9 lipca 2015
Pierwszy dzień z busem i pierwsza awaria
Dziś w końcu zobaczyliśmy naszego busika... I po niespełna pół godziny po jego odbiorze strzelił nam przewód hamulcowy
piątek, 3 lipca 2015
Zlot tuż tuż
Busa u nas jeszcze nie ma, ale w przyszły weekend jedziemy na Garbojamę odbierając nasze autko po drodze :) Ponoć z nowym silnikiem chodzi jak marzenie, co okaże się w przyszłym tygodniu
sobota, 6 czerwca 2015
Jakoś trzeba żyć bez busa
Bus jeszcze nie został odebrany, ale jakiś tam mały wypadzik udało się zrobić. Grill, dobre towarzystwo i natura dookoła :)
sobota, 30 maja 2015
Podziemne Miasto Osówka
Co prawda busik wraca do domu dopiero we wtorek, ale nie powstrzymało nas to przed małym sobotni wypadem do Podziemnego Miasta Osówka, czyli jednej z części kompleksu Riese, zlokalizowanej w Głuszycy. Wrażeń było sporo i narobiliśmy sobie smak na kolejne części kompleksu i inne obiekty tego typu. Historia kompleksu jest bardzo ciekawa i tajemnicza, zatem polecam poznać ją bliżej. Kamila załapała się nawet na parkingu na foto siedząc na trójkołowym Goldwingu, bo akurat przed nami była grupa motocyklistów.
Koniec dnia też był ciekawy, bo odwiedziliśmy galerię Victoria w Wałbrzychu i załapaliśmy się na seans nowego Mad Maxa w tamtejszym Cinema City. Muszę przyznać, że nastawiony byłem dość, ale jednak film dał radę dzięki trzymaniu się lekko przerysowanej konwencji kina lat '80.
Koniec dnia też był ciekawy, bo odwiedziliśmy galerię Victoria w Wałbrzychu i załapaliśmy się na seans nowego Mad Maxa w tamtejszym Cinema City. Muszę przyznać, że nastawiony byłem dość, ale jednak film dał radę dzięki trzymaniu się lekko przerysowanej konwencji kina lat '80.
poniedziałek, 18 maja 2015
Coś tam walczymy
Busa wciąż nie ma jeszcze na miejscu, co nie oznacza, że nic się nie dzieje. Dziś udało mi się dopasować nowe sitko do ogrzewania postojowego, przyszła też nowa świeca i przewody. Dwie śruby mocujące komorę spalania webasta się ukręciły, więc teraz czekam na zestaw wykrętaków, dzięki którym może uda się usunąć pozostałości śrub bez rozwiercania otworów
piątek, 8 maja 2015
Przekładka AAZ
Po to, aby nie było nudno na blogu, wrzucę kilka fotek z przekładki silnika. Przy okazji przekładki odnowiliśmy kilka elementów, efekt wyszedł super. Do tego jest bonusowo zdjęcie pokazujące moje śliczne dekielki po wizycie busa w rowie (Kamila pierwszy raz go prowadziła)
środa, 6 maja 2015
I po zlocie
Zlot już zakończony. Wrażeń było sporo, a towarzystwo doborowe :) Busik niestety musiał zostać na miejscu, ponieważ pompa paliwa nowego silnika, który włożyliśmy z Markiem, okazała się zastała i wymaga naprawy. Póki co musieliśmy wrócić do nas autobusem, ale już niedługo autko będzie sprawne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























